środa, 28 października 2009


We wtorek 3. listopada, o godz. 1700 w sali 158
oglądamy film pt.:
„Do ciebie, człowieku
(Du levande)
2007, reż. Roy Andersson
czas trwania: 90 minut

trailer:



Nieco dziwaczny, złożony wyłącznie z nieruchomych ujęć film doświadczonego, lecz nie najszybszego w tworzeniu reżysera. Andersson przez 37 lat swej kariery stworzył sześć filmów, z czego trzy były krótkometrażowe.

"Du levande" to pięćdziesiąt scenek. Nie wszystkie są ze sobą powiązane, choć ich miejscami przez ekran przewijają się ci sami bohaterowie, którzy pojawili się wcześniej. Wszystkie scenki składają się z jednego, dłuższego ujęcia, przy czym Anderssona nie tyle interesowała wirtuozeria aktorsko-reżyserska, co poczucie bezruchu. "Du levande", poza jedną sceną kręcony był w studio. Tworzenie odpowiednich setów pochłonęło tyle pieniędzy, że kręcenie filmu było wstrzymywane dwukrotnie, a na jego budżet złożyły się wpływy z 18 różnych organizacji.

Film bywa śmieszny, choć nigdy wesoły. Najlepszy jego odbiór wymaga odpowiedniego klimatu, ale trzeciego listopada chyba wszyscy będziemy myślami oscylować wokół spraw totalnych.

"Du levande" jest drugi filmem w trylogii Anderssona. Pierwszą jej częścią były "Pieśni z drugiego piętra" - bardzo podobny w konstrukcji lecz znacznie bardziej ponury film. Z troski o Nieistniejących Widzów wybraliśmy ten lżejszy w odbiorze, choć niosący niemniej ciekawe przesłanie.


Na seansie jak zwykle będzie dostępna kawa i herbata. Przychodźcie!

środa, 14 października 2009


We wtorek 20. października, o godz. 1700 w sali 158 spotykamy się by omówić plan FKFu na najbliższy rok oraz (co oczywiste) by obejrzeć i omówić film pt.:

„Człowiek z kamerą”
(Человек с киноаппаратом)
1929, reż. Dziga Wiertow
czas trwania: 60 minut

Plakat:

Arcydzieło dokumentu, wielki (i udany) eksperyment Wiertowa ukazujący życie w trzech miastach Związku Radzieckiego. Niezwykle nowatorski, szokujący niezwykle szybkimi zmianami ujęć film zapoczątkował ogromną ilość wykorzystywanych później technik filmowych: przyspieszenie oraz zwolnienie obrazu, zatrzymanie pojedynczych klatek, przeskoki, dzielenie ekranu i wspomniany już szybki montaż. Dzieło Wiertowa jest wielowymiarowe - film nie poprzestaje na dokumentowaniu życia. "Człowiek z kamerą" jest także przyczynkiem do dyskusji na temat kina, procesu tworzenia, "stawania się" filmu.

Ten niemy film doczekał się (w ramach trybutu) wielu ścieżek dźwiękowych. We wtorek obejrzymy wersję zsynchronizowaną z soundtrackiem nagranym przez The Cinematic Orchestra, legendy nu-jazzu.

Sławny "Koyaanisqatsi" Godfreya Reggio jest bezpośrednio inspirowany arcydziełem Wiertowa.

Warto obejrzeć "Człowieka z kamerą" nie tylko ze względu na jego wartość historyczną, ale dla samej przyjemności podziwiania kalejdoskopu życia ludzkiego podanego w niewiele ponad godzinę przy znakomitej muzyce. Mamy nadzieję, że będzie to przyczynek do przyjemnej i ciekawej dyskusji na temat kina.

***

Zapraszamy na nasze spotkania wszystkich zainteresowanych oglądaniem (i/lub omówianiem) gitnych, artystycznych, niestandardowych, zapomnianych i kultowych filmów. Przychodźcie, dzielcie się swoimi znaleziskami, rozmawiajcie o kinematografii. Tylko tyle i aż tyle. Do zobaczenia.